20.07.2025
TEATR SZCZĘŚCIE ANDRZEJA TALKOWSKIEGO
I TEATR WAGABUNDA BOGUSŁAWA POBIEDZIŃSKIEGO
W KOŁOBRZEGU

(relacja tekstowa pod zdjęciami)

W ostatni dzień VI Festiwalu Artystów Ulicy „Sea of Art” Kołobrzeg (20.07) Regionalne Centrum Kultury
zaplanowało w Parku Teatralnym, przed Letnią Sceną Plenerową, występy trzech krakowskich zespołów
od lat cieszących się popularnością w kraju i za granicą:
Teatr KTO
Jerzego Zonia ze spektaklem „Peregrinus”, (Teatry STOP i KTO łączy wiele wspólnych występów),
Teatr Szczęście
z pokazem „Klaun Feliks Show” Andrzeja „Talka” Talkowskiego
oraz Teatr Wagabunda z instalacją „Stara Zagroda” Bogusława „Bodka” Pobiedzińskiego.

Artyści dwóch ostatnich grup, zanim przenieśli się do Krakowa, przez wiele lat współtworzyli Teatr STOP,
występując w jego spektaklach – stąd naturalna obecność niektórych „Stopowiczów”
(Marzena Możdżer Fabich, Marta Gliniecka, Tomek Piekarski, Aluś Dąbrowski i Mirosław Gliniecki).

*
Klaun Feliks Show to jednoosobowy popis artystyczny Andrzeja Talkowskiego – doświadczonego klauna,
mima, komika, magika, artysty kabaretowego, współpracownika Piwnicy pod Baranami,
twórcy autorskiego Kabaretu Kuzyni i szefa Teatru Szczęście. Talkowski doskonale buduje dynamiczne,
pełne humoru relacje z widzami w różnym wieku – zarówno na scenie, jak i w plenerze.

W pierwszej odsłonie, jako Klaun Feliks – światowej sławy ekstrawagancki artysta, pewny siebie,
lecz życzliwy światu – zapowiada niezwykłe wydarzenie: autorski koncert gitarowy. Szybko jednak okazuje się,
że w futerale nie ma instrumentu. Zamiast niego kryją się przedziwne gadżety, które w rękach aktora urastają do rangi cudu. Improwizując z ich użyciem, Talkowski sprawnie angażuje publiczność, tworząc barwny spektakl,
w którym „wszystko jest po coś”.

Z wyczuciem łączy elementy klaunady, iluzji, pantomimy i żonglerki. Całość przeplatają lekkie gry
i błyskotliwe skecze, zabawne dla widzów w każdym wieku. Pomysłowy świat Feliksa to przyjazna,
interaktywna opowieść o współpracy i zachwycie nad drobiazgami, w której „z niczego robi się coś”.
Widzowie nabierają przekonania, że mogą więcej, niż sądzili. To świat optymizmu i mądrego odczuwania,
gdzie humor rodzi uśmiech do ludzi, a nie z ludzi.

W finałowej scenie artysta prezentuje dodatkowe umiejętności muzyczne – gra na harmonijce ustnej, banjo i ukulele. Towarzyszy mu spontanicznie utworzona dziecięca orkiestra, grająca na prostych, lecz oryginalnych instrumentach perkusyjnych – tzw. „przeszkadzajkach”. Całość, oparta na łatwym, powtarzalnym temacie,
urozmaicana zmiennym rytmem, tempem i dynamiką, stymuluje wirtuoz – Klaun Feliks – postrzegający świat
nie tylko radośnie, ale i roztropnie.
Spektakl kończą gorące brawa, a pełen barw Klaun Feliks, w nieodłącznych za dużych butach,
płynnie przechodzi do sąsiadującej przestrzeni „Starej Zagrody” Teatru WAGABUNDA,
gdzie czeka już jej niepowtarzalny Gospodarz – Bogusław Pobiedziński.

*
Stara Zagroda Teatru Wagabunda to wielopokoleniowa, plenerowa instalacja wspólnych działań,
w których zamiast widowni i sceny powstaje „żywe gospodarstwo” sprzed lat.
Widz nie jest biernym obserwatorem – wchodzi w przywołaną przestrzeń i razem z animatorami,
używając starych przedmiotów, wykonuje prace z innej epoki, bawi się tradycyjnymi zabawkami,
dotyka i używa narzędzi. W inkluzywnej i przyjaznej Zagrodzie powstaje pełen niespodzianek dialog
między generacją połowy XX wieku a pokoleniem współczesnym.
Uczestnikami są zarówno dorośli, jak i młodzież oraz dzieci.

Pierwszą stacją instalacji jest „Wychodek” – stojąca niepozorna budka. Gospodarz obchodzi ją jak psotny dozorca cudu:
puka, słucha, wyczekuje, aż wreszcie, z przesadną powagą, uchyla drzwi, jakby miał zaraz wpuścić publiczność
do gabinetu śmiechu i wstydu jednocześnie. Widoczny z boku od pasa w górę, prezentuje wszystkim, co i jak,
po czym figlarnym gestem zaprasza chętnych do własnej próby.
Znajduje się śmiałek. Puka, przestawia zasuwę, wchodzi i zamyka drzwi. Trzy szybkie akordy: wejście, psota, pointa – albo zawias, deska, wyobraźnia. Żart nie rani, bo celuje w sytuację, nie w człowieka. To Gospodarz, podobnie jak wcześniej Klaun Feliks, najczęściej potyka się pierwszy, by inni mogli się bezpiecznie roześmiać. Wychodek staje się komorą śmiechu.

Trzon instalacji tworzą funkcjonalne stacje: pralnia (balia, tara, magiel), mydlarnia czy stanowisko wieszania bielizny
na sznurku. Towarzyszą im dawne, jarmarczne zabawy ruchowe, ćwiczące spryt, sprawność i refleks.
Dla młodszych to frajda, dla starszych – wspomnienie z dzieciństwa: bitwa na poduszki, przejście pod zaniżaną poprzeczką, chodzenie na szczudłach, bieg z drewnianym kogucikiem na kółkach, rzucanie metalową podkową do celu,
noszenie wody po kładce przy pomocy drewnianych nosideł na ramionach. Mnogość artefaktów i działań gwarantuje każdemu uczestnikowi możliwość równoczesnego współudziału. Nieudanym próbom
towarzyszy gospodarskie polewanie wodą.

Wyjątkowym elementem instalacji są drewniane artefakty, niecodziennie połączone z metalem. Wśród surowych w wyrazie, ale przyciągających uwagę figur, rozpoznać można: zająca, puchacza, świnkę, indora, kozła, bażanta, sępa, słonia, papugę, sowę czy żubra. Prawdziwe perełki to jednak unikalne szmacianki Stefanii Łazarskiej, zwane „laleczkami Pani Paderewskiej”. Nawiązują one do historycznych kwest charytatywnych Heleny Paderewskiej, która sprzedawała je podczas prestiżowych koncertów Ignacego Paderewskiego, zbierając fundusze na pomoc Polakom w czasie I wojny światowej.
Wierne reprodukcje stają się pretekstem do opowieści Gospodarza o solidarności, patriotyzmie i rzemiośle.

Projekt Bodka Pobiedzińskiego to rzadkość – z powodzeniem łączy teatr uliczny, funkcjonalną rekonstrukcję rzemiosła
i interaktywność. Instalacja każdorazowo dostosowuje się do zastanej przestrzeni – rynku, skweru, błoni – dzięki czemu
każda edycja jest inna. Wartością artystyczną „Zagrody” jest pełna partycypacja widza, który staje się współtwórcą zdarzenia, a „estetyka dotyku” (drewno, metal, ciężar narzędzi, woda z mydłem) daje doświadczenie w realnym wymiarze,
którego trudno szukać w innych teatrach.

Autorem koncepcji i scenografii Starej Zagrody jest Bogusław Pobiedziński – aktor autentyczny, niewyuczony,
korzystający z własnych odruchów, doświadczeń i wrodzonego, ludowego poczucia humoru. Nie tyle gra, ile jest
Gospodarzem Zagrody, spinającym rozproszone stanowiska w jedną opowieść, regulującym rytm,
dbającym o dramaturgię i „dobrą psotę” – zawsze „do ludzi, nie przeciwko nim”.

Swoją teatralną drogę rozpoczął w koszalińskim Teatrze STOP, gdzie przez lata występował na scenie i ulicy.
Od zawsze miał skłonność do tworzenia przestrzennych kompozycji. Współtworzył teatralizację miasta
na festiwalu TOTUS MUNDUS (Słupsk, Archangielsk), był scenografem plenerowych widowisk („Kaszubi pod Wiedniem”).
W Krakowie współpracował z Teatrem KTO. Doświadczenia z obu teatrów wzbogaciły jego wrażliwość,
czego owocem jest m.in. Stara Zagroda – projekt łączący sztukę z edukacją.
Ta karnawałowa opowieść, obecna na festiwalach w całej Polsce (Kraków, Swarzędz, Głogów, Kołobrzeg,
Jelenia Góra, Ustka, Zduńska Wola, Ełk, Włocławek), łączy pokolenia – wszyscy są w niej równi i równie dobrze się bawią.

Działania w Starej Zagrodzie wspiera z wyczuciem Andrzej Talkowski – już nie jako Klaun Feliks, lecz jedna z trzech animujących postaci, wraz z towarzyszącym mu artystą cyrkowym Olkiem Makagonem. Dynamiki i kolorytu dodaje znakomita Agata Rusin Pobiedzińska (dawna aktorka Teatru KTO), która w wersji kołobrzeskiej była niestety nieobecna.

Andrzej „Talek” Talkowski i Bogusław „Bodek” Pobiedziński to dwa różne światy, a jednak bliskie i wzajemnie się dopełniające. Obaj z Teatru STOP. Obaj z Krakowa. Ich występy pokazały, że teatr uliczny nie musi być głośnym show dla turystów – może stać się subtelnym, mądrym spotkaniem: z człowiekiem, z fantazją, z dzieckiem w nas, z przeszłością,
która wcale nie musi być nudna. W świecie, który coraz częściej traktuje teatr jak towar, taka forma wspólnego działania
i improwizowanej radości jest bezcennym skarbem. Najprostsze historie bywają bowiem najprawdziwsze,
a sztuka potrafi jednoczyć bez moralizowania i patosu.

 

DEALER

spektakl DEALER

  • 700 realizacji krajowych
    i
     zagranicznych;
  • 100 000 widzów
    na
    150 różnych scenach;
  • 25 lat ciągłych prezentacji
    w niezmiennej obsadzie aktorskiej;

spektakle edukacyjne

  • kilkaset realizacji krajowych
    i zagranicznych
    ;
  • kilkaset tysięcy widzów
    w
     kilkuset ośrodkach;
  • ponad 35 lat edukacyjnych realizacji;

warsztaty teatralne oraz dramowe

  • ponad 500 tygodniowych edycji zakończonych spektaklami;
  • ponad 10 000 wykonawców
    i przeszło 50 000 widzów
    w 100 różnych ośrodkach;
  • 40 lat ciągłych realizacji warsztatowych;

1980-2025

  • 30 premier teatralnych;
  • organizator festiwali teatralnych i seminariów;
  • wydawca publikacji książkowych o edukacji artystycznej;
  • uczestnik i laureat wielu festiwali teatralnych;

TEATR STOP

75-679 Koszalin

teatrstop@pro.onet.pl

604-99-84-99

- Polityka prywatności -
Projekt i realizacja Internet Media. Wszelkie prawa zastrzeżone.